2. Polski Rajd Legend 2025 – Rajd, który przeniósł nas w czasie

2. Polski rajd legend 2025 – klasyki, emocje, historia

Ostatni weekend sierpnia 2025 roku (28–30 sierpnia) na długo pozostanie w pamięci miłośników motoryzacji. Historia rajdów i adrenalina na asfaltowych oesach. Druga edycja Polskiego Rajdu Legend – organizowanej przez Auto Moto Klub Kłodzko – znów to udowodniła! Udowodniła, że legendy rajdów nie przemijają, a piękno klasycznych maszyn potrafi przyciągnąć tłumy. Baza Rajdu ponownie znalazła się w Polanicy-Zdroju. Trasy prowadziły przez urokliwe i wymagające odcinki Dolnego Śląska. Poniżej relacja z przebiegu wydarzenia, rywalizacji, emocji na trasach i atmosfery, jakie towarzyszyły wydarzeniu Polski Rajd Legend.

przygotowania i pierwotne zapowiedzi

Jeszcze przed startem widoczna była ogromna mobilizacja zarówno organizatorów, jak i uczestników. Zgodnie z regulaminem 2. Polskiego Rajdu Legend, udział mogły wziąć samochody wyprodukowane od 1 stycznia 1966 do 31 grudnia 2010 roku, homologowane w różnych klasach historycznych i post-homologacyjnych. Trasa całego rajdu liczyła około 290,3 km, w tym 45,1 km odcinków specjalnych – oesy, na których załogi mierzyły się z czasem.

piątek – prezentacja, „Wieczorne” Kłodzko

Po południu – zapoznanie z trasą, prezentacja załóg w centrum Polanicy-Zdroju, start honorowy. Wieczorem zaplanowano widowiskowy odcinek specjalny typu Super SSS w Kłodzku. Kibice, którzy „oblegli” centrum Kłodzka mogli zobaczyć auta klasyczne nie tylko zza barierek! Fani, którzy przede wszystkim mogli uczestniczyć w atmosferze „Rajdowego Święta”.

Widok klasycznych Rajdówek ustawionych obok siebie i Mechaników dopinających ostatnie detale. Kierowców z uśmiechami ale i lekkim stresem – to wszystko budowało napięcie! Napięcie które miało wybuchnąć tuż za moment na ulicach malowniczego Kłodzka.

Sobota – pełna rywalizacja na odcinkach

Cztery odcinki specjalne w dwóch pętlach:

Polanica-Zdrój (OS 2/6), Spalona (OS 3/7), Młoty (OS 4/8), Chocieszów (OS 5/9)

Trasa prowadziła przez różnorodne drogi – od wąskich asfaltów, przez sekcje z zakrętami ciasnymi, po długie, szybkie proste. Zmieniające się warunki – wilgoć, słońce, cień leśnych drzew – wpłynęły na przyczepność i wybór opon. Załogi musiały być nie tylko szybkie, ale i precyzyjne, cierpliwe i gotowe reagować na niespodzianki.

Choć Rajd Legend ma silny wymiar pokazowy, rywalizacja była zdecydowanie obecna. Kierowcy, którzy kiedyś ścigali się w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski na „klasycznych” trasach – wrócili, by poczuć dawny dreszcz. Samochody grupy A, WRC czy „young timer” udowodniły, że mimo wieku mogą dawać ogromną frajdę zarówno kierowcom, jak i widzom.

Każdy odcinek miał swoją historię:

„Spalona” – kręta, malownicza, o zmiennej przyczepności, bardzo techniczna.

„Młoty” – więcej otwartych przestrzeni, szybkie fragmenty i zakręty wymagające precyzji.

„Chocieszów” – fragmenty, które pamiętają dawne Dolnośląskie Rajdy, z zakrętami, z widokami, które zachwycały.

Zawodnicy – zarówno ci bardziej znani, jak i Ci mniej – dawali z siebie maksimum. Jak to bywa na takich imprezach, było kilka niespodzianek: drobne usterki, nieprzewidziane warunki pogodowe, a także chwile, kiedy walka o ułamki sekund decydowała, kto stanie wyżej w klasyfikacji.

Atmosfera: kibice, klasyczne auta, nostalgia i radość

2. Polski Rajd Legend to nie tylko rywalizacja – to wydarzenie, które łączy ludzi. Od wczesnych godzin sobotnie trasy były oblegane przez kibiców – ,z flagami, dzieciakami, starsi, młodzież, miłośnicy motoryzacji. Tego typu wydarzenie przyciąga fanów, którzy pamiętają dawną świetność rajdów, ale i młodszych, którzy chcą zobaczyć, jak to kiedyś wyglądało – i poczuć to na własnej skórze.

Mimo sportowego charakteru rajdu, emocje i konkurencja nie ostudziły wzajemnego szacunku i sentymentu do „starych czasów”.

W centrum Polanicy-Zdroju, w Kłodzku – prezentacje samochodów, stoiska, rozmowy z kierowcami. Obok typowej adrenaliny – zapach oleju, opon, dźwięk silników – pojawiała się dusza historii.

wrażenia?

Druga edycja Polskiego Rajdu Legend ponownie pokazała, jak duże jest zapotrzebowanie na imprezy łączące historię, motoryzację i widowiskową rywalizację.

„Zawodnicy i zespoły”: szansa pokazania swoich klasyków, przypomnienia sobie starych tras, zmierzenia się z czasem w warunkach, gdzie technika i doświadczenie liczą się tak samo jak prędkość.

„Kibice”: możliwość bycia częścią czegoś więcej niż tylko sportu – podróży w przeszłość, możliwości zobaczenia aut, które dawniej podbijały serca.

„Region”: promocja Ziemi Kłodzkiej, Polanicy-Zdroju, okolic Chocieszowa i Starkowa – turystyka, lokalne stoiska, restauracje, noclegi – wszyscy skorzystali.

Rajd Legend udowodnił, że klasyczne rajdy mają potencjał być wydarzeniami nie tylko niszowymi, ale szeroko rozumianym świętem motoryzacji.

podsumowanie

Patrząc na liczbę zgłoszeń oraz zainteresowanie mediów, można śmiało powiedzieć, że Rajd Legend staje się stałym punktem w kalendarzu miłośników rajdów klasycznych w Polsce. Rozwój tras, może rozszerzenie na dodatkowe klasy wiekowe, większa widoczność międzynarodowa – to są naturalne kolejne kroki.

Jeśli miałbym ocenić: „2. Polski Rajd Legend 2025” to wydarzenie, które spełniło oczekiwania – sportowe, estetyczne i emocjonalne – a miejscami je przewyższyło. To rajd, który przypomina, skąd pochodzi pasja do motorsportu i że piękno klasyki nie gaśnie.

zapraszamy do odwiedzin naszego FB oraz galerii ewrc

Czapki z głów dla organizatorów i sponsorów! Zrobiliście kawał pięknej roboty!