12. Runda FIA WRC 2023 przypadła na kooperację trzech Państw: Czech, Niemiec i Austrii. Zawodnicy rozpoczęli od oficjalnej Ceremonii Startu na Praskich Hradczanach skąd skierowali się na odcinek Velká Chuchle. Sam start pokazał już z jak wielką liczbą fanów przyjdzie się zmierzyć organizatorom. Z drugiej strony chyba o właśnie takie tłumy kibiców chodzi.
Pierwszy odcinek pada łupem Otta Tanaka z czasem 1:51.2 a tylko 0.7s za nim do mety dociera Sebastien Ogier…

Co ciekawe Kalle Rovanperä dojeżdża do mety na miejscu 9 z identycznym czasem jak Miko Marczyk. Choć ten pierwszy jedzie już na luzie gdyż jego przewaga jest na tyle bezpieczna, że jedyne o czym musi pamiętać to by nie stracić więcej niż jeden punkt do swojego Fabrycznego kolegi Elfyna Evansa i może cieszyć się z drugiego tytułu mistrza WRC.

Piątek to już prawdziwe ściganie, piekielnie trudne warunki na trasie i piekielnie szybkie tempo Fina dające na koniec dnia przewagę 36.4s nad drugim Thierrym Neuvillem. Jednak jak to często w rajdach bywa, czasami zdarzają się pomyłki. Taka właśnie pomyłka sprawiła, że Kalle przestrzelił jeden z zakrętów i próbując wyjechać stracił sporo czasu tym samym pozwalając na zmiejszenie swojej straty sympatycznemu Belgowi do 10.9s Pech jednak nie opuszczał ekipy Toyoty i na kolejnym odcinku Elfyn Evans sforsował swoją Toyotą drzwi do stodoły stojącej w „Bawarskim Lesie”. Kalle mógł już odpuścić i jechać spokojnie a na prowadzenie wysunął się Thierry Neuville i na koniec sobotniego etapu miał przewagę 26.2s nad przyszłym Mistrzem Świata WRC.

Nienaganną jazdą w niedzielę zwycięstwo w pierwszej edycji rajdu Europy Centralnej przypieczętował kierowca Hyundaia z przewagą 57.6s nad Rovanperą. Trzecie miejsce na podium uzupełnił zespołowy kolega Belga – Estończyk Ott Tanak. Natomiast bezpieczna jazda Fina pozwoliła mu cieszyć się na koniec niedzielnego etapu drugim tytułem Mistrza Świata WRC.





Więcej zdjęć na naszym FB



